Niech się szlachta bawi. Stać nas!

By admin | styczeń 14, 2012

Uchwałą Rady Ministrów z dnia 23 czerwca 2009 r. nr 113/2009 został przyjęty program wieloletni pn. „Przygotowanie, obsługa i sprawowanie Przewodnictwa Polski w Radzie  Unii Europejskiej w II połowie 2011 r.”
„Program” przeznaczał na obsługę polskiej prezydencji 429,4 mln zł. Ponad 2 mln zł dziennie przez 184 dni. To więcej, niż WOŚP zebrał przez ostatnie 20 lat.

Najdrożej w historii Unii

Według Brytyjskiej organizacji Open Europe polska prezydencja była najdroższą do tej pory.
Wykres
Polska – 115 mln euro (2011)
Węgry – 81 mln euro (2011)
Belgia – 74 mln euro (2010)
Szwecja – 42 mln euro (2009)
Dania – 52 mln euro (2002)
Następna w kolejności ma być Dania której budżet ma zamknąć się w 35 mln euro. Biedaki!
Zgodnie z informacjami zebranymi przez TNS OBOP, pieniądze te zostały przeznaczone na:
793 000 km przejechanych przez wszystkich zaangażowanych w prezydencję
200 000 wypitych butelek wody
230 kg zjedzonych krówek
1200 przeszkolonych urzędników – korpus prezydencji
400 projektów kulturalnych za granicą
1160 tłumaczy, tłumaczyło dokumenty na 30 języków (10 000 przetłumaczonych stron)
30 000 delegatów odwiedziło Polskę
452 spotkania w Polsce
1940 spotkań w Brukseli
20 narad nieformalnych i spotkań ministrów UE
30 konferencji ministerialnych
>300 spotkań eksperckich

Ośrodek badawczy nie zanotował kosztów projektowania i produkcji symbolu prezydencji, czyli bączków, oraz drewnianych mebli robionych specjalnie na czas jej trwania

Partnerzy biznesowi polskiej prezydencji wyłonieni w „otwartej i transparentnej procedurze”:
Peugeot Polska Sp. z o.o. użyczyła 117 pojazdów osobowych
Scania Polska S.A.użyczyła 6 autokarów turystycznych
Coca-Cola Poland Services Sp. z o.o. przekazała ponad 100 000 L wody Kropa Beskidu oraz 40 000 l wody na spotkania w Brukseli (razem z transportem)
PKN Orlen S.A. przekazała 150 przedpłaconych  kart paliwowych typu TANKBANK o łącznej wartości 1 mln PLN
Microsoft Sp. z o.o. Poland dostarczyła 400 licencji na system operacyjny Windows 7 w wersji ULTIMATE oraz 400 licencji na pakiet biurowy MS Office Professional 2010

Należąca od Grupy TP firma Contact Center Sp. z o.o.  użyczyła ponad 100 telefonów komórkowych z aktywnymi kartami SIM w sieci Orange, 40 zestawów składających się z notebooka, modemu i aktywnej karty SIM

 

Nie pisze tylko, co dokładnie znaczy “użyczyła”

Porównanie polskiego i chilijskiego systemu emerytalnego

By admin | styczeń 6, 2012


Polski system emerytalny

 

dzieli się obecnie na trzy filary:
I filar – Fundusz ubezpieczeń społecznych obsługiwany przez ZUS. Działa w oparciu o środki gromadzone na koncie ZUS-u. Pieniądze wpłacane do pierwszego filara nie są inwestowane, służą
zabezpieczeniu świadczeń obecnym emerytom.
II filar – Otwarty Fundusz Emerytalny (OFE) – pieniądze wpłacane do OFE są inwestowane. Z czasem ich przybywa.
III filar – Indywidualne (dobrowolne) ubezpieczenia np. Indywidualne Konto Emerytalne (IKE)

tonąca skarbonka

Po trudnych czasach komuny i jeszcze trudniejszych przemianach, sytuacja emerytów jest wysoce niekomfortowa. Pracowali i odkładali pieniądze całe życie, a teraz są na utrzymaniu obecnie pracujących. Jest to tzw „solidarność pokoleń”. Kiedy my pójdziemy na emeryturę będą nas utrzymywać nasze dzieci.

Niby wszystko ok, ale…

1 o ile „solidarność pokoleniowa” jest zrozumiała i raczej nie spotyka się ze sprzeciwem obecnie pracujących, krew człowieka może zalać, kiedy solidaryzować musimy się również z policjantami, żołnierzami, sędziami, rolnikami i górnikami. Pracują jak wszyscy inni, dlaczego zatem my mam sponsorować im emerytury? Najprawdopodobniej wynika to z socjalistycznego rozumienia Art 2. Konstytucji
„Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”
Naszym rządzącym od lat nie przeszkadza, że system emerytalny jest zbudowany na dwóch wykluczających się hasłach. Sprawiedliwości i przywilejach.
2 bez odpowiednich reform – z powodu niżu demograficznego, oraz dużej emigracji – system emerytalny w przeciągu najbliższych kilku, kilkunastu lat zawali się pod swoim ciężarem.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się jak najszybsze zrobienie w systemie emerytalnym wysokich nadwyżek, pozwalających na zabezpieczenie świadczeń emerytalnych na jakieś 20-30 lat. Można to uzyskać np. przeznaczając lwią część pieniędzy z prywatyzacji na zabezpieczanie emerytur. Mając nadwyżkę, można by zrezygnować z ZUS-u (lub wydzielić jego część) i zapoczątkować nowy system emerytalny. Wg mnie, wzorem do naśladowania jest system chilijski (Niestety powstały za dyktatury Augusto Pinocheta, więc budzący obrzydzenie i strach na zabobonnych twarzach naszych światłych demokratycznych parlamentarzystach)


Chilijski system emerytalny

 

został stworzony na podstawie prywatnych, powszechnych Kont Emerytalnych Oszczędności i był jedną z podstaw chilijskiego cudu gospodarczego.

Założenia
1 system jest powszechny tzn. każdy musi doń należeć
2 konta emerytalne są prywatne, tzn każdy odkłada i inwestuje swoje pieniądze
3 pieniądze na kontach należą do wpłacających, nie płacą od wkładu do systemu podatku na rzecz ubezpieczeń społecznych, ani na rzecz państwa.
4 emerytury nie są wypłacane przez państwo
5 podstawowa wysokość składki emerytalnej to 10% wynagrodzenia (max 20% – jak kto chce)
7 po przekroczeniu rocznego dochodu 22 000 dolarów składka jest coraz mniejszą częścią pensji.
8 składkę odlicza się podstawy podatku dochodowego
9 pieniądze odprowadza się do prywatnych Zarządów Funduszy Emerytalnych (“Administradoras de Fondos de Pensiones,” AFP)
10 AFP może obracać środkami, ale nie ma do nich dostępu. Utrzymuje się z inwestycji. W razie braku pieniędzy na utrzymanie firmy ogłasza się bankructwo, a nienaruszony portfel emerytów wędruje do innej firmy.
11 pracownicy mogę przenosić swoje pieniądze między AFP
12 pracownik co 3 miesiące dostaje pełne zestawienie swoich środków, wie ile zyskał.
13 konto jest prywatną własnością pracownika i po przejściu na emeryturę wypłaca pieniądze bezpośrednio z niego
14 wcześniejsza emerytura jest decyzją pracownika, wystarczy, że odłoży na koncie określoną ilość pieniędzy i może iść na emeryturę.
15 system obejmuje wszystkich oprócz policji i wojska (no ale to była dyktatura)
16 system nie zmusza do odejścia na emeryturę po osiągnięciu wyznaczonego wieku.
17 pieniądze z systemu wypłaca się na dwa sposoby
jako ustaloną stałą ilość pieniędzy do końca życia
bezpośrednio z konta na ustalonych z AFP warunkach
18 w przypadku wcześniejszej śmierci, suma pieniędzy na koncie jest wliczana do masy spadkowej

Najważniejszą zmianą jaką wprowadza taki system jest zmiana mentalności ludzi. Z wyrobników zmieniają się w kapitalistów którzy mają kapitał i sami decydują w które AFP zainwestować. Na rynku AFP jest wysoka konkurencja ponieważ wszystko „nainwesyją” jest ich.

Warto przy tym wspomnieć, że projektanci systemu przewidywali ok 4% wzrosty rok do roku. W praktyce były ok 10-12%. Wolnorynkowy system Pinocheta w porównaniu z socjalistycznym S. Allende dał emerytów zrost świadczeń od 50 do 100%

Ale u nas się nie da! Mamy system który przez 20 lat udowodnił nam, że NIE DZIAŁA. Zamiast zebrać systemy z kilku krajów i zmontować z nich coś DZIAŁAJĄCEGO wolimy kłócić się o to czy podnieść emerytury o 20zł czy obniżyć o 30zł.

Zbyt leniwi, żeby kraść

By admin | styczeń 6, 2012

refundacja do decyzji NFZ-tuNowa ustawa o refundacji leków obliguje lekarz – pod groźbą odpowiedzialności finansowej – do poświadczenia uprawnień pacjenta (lub ich braku) do określonej refundacji leków. Jest to oczywisty nonsens ponieważ lekarze nie dostali żadnego narzędzia do do sprawdzania powyższych uprawnień. Oczywiście nie takie cuda już zdarzały się w naszym kraju, ale to tak jakby karać piłkarz za to że na bosaka przegrywają mecze!

Ustawa jest o tyle dziwna, że odchodzi od standardowego podziału obowiązków. Pacjent choruje, lekarz leczy, aptekarz wydaje leki a NFZ kontroluje prawidłowości w przyznanych dofinansowaniach. Na jakiej podstawie zatem, lekarz ma odpowiadać za nie swoje kompetencje? Oczywistym obowiązkiem NFZ-tu jest zorganizowanie całego systemu, a nie zwalanie odpowiedzialności na lekarz.

Trzeba przyznać, że ustawodawca wykazał się tu wyjątkową ignorancją, ponieważ, jeżeli ktoś oprócz NFZ-tu ma wiedzieć komu przysługuje refundacja, to jest to pacjent a nie lekarz. Jeżeli już ustawa miała odciążyć nic nie robiący NFZ to należało zwalić to na pacjentów, karząc im pisać deklarację o ubezpieczeniu, za którą mogliby nawet brać odpowiedzialność.

 

Tak, czy inaczej jest to wysoki stopień kombinatoryki. Od lat w Polsce powinien funkcjonować system kart chipowych zawierający wszystkie informacje o pacjentach, ich chorobach i przysługujących im refundacjom. Dlaczego nie ma takiego systemu?

Czy wie ktoś co wyjdzie z połączenia polaka i cyganki? Dziecko zbyt leniwe, żeby kraść. Przecież każdy urzędnik wie, że stworzenie takiego systemu to są długie negocjacje i potem przetarg, ergo można nakraść się do oporu. Jak wytłumaczyć fakt, że żaden urzędnik do tej pory nie pokusił się o doprowadzenie do takiego przetargu? Jedyną nasuwającą się odpowiedzią jest ta, że urzędasy obżarły się już do granic wytrzymałości i nawet nie chce im się organizować nowych możliwości kradzieży. Wolą zrzucić robotę na lekarzy i malować pazury.

Pomoc dla Greków. akt dobroci, czy zbrodnia na narodzie?

By admin | styczeń 1, 2012

Przez lata, banki bogatych krajów Europy kupowały na potęgę obligacje Grecji, co było efektem bardzo niskiego ratingu (CC, a następnie CCC – śmieci), a więc wysokiego oprocentowania obligacji (ok 7%, dla porównania Niemcy mają ok 2%). Zamiana odpowiedzialności na pazerność u bankowców, oraz kwitnący w Halladzie socjalizm konsekwentnie nakręcał spiralę greckich długów (100% PKB w 2005r. 157% PKB w 2011r). Efekt. Niemieckie i francuskie banki mają w swych aktywach toksyczne Greckie obligacje (wyprzedawane są “odważnym” za 40% wartości).

Europa – czyli Merkel i Sarkozy – ma tak wielkie parcie na pomoc grekom, ponieważ zagrożone są niemiecki i francuskie banki. O ile Niemcy są gospodarczym kolosem bardzo odpornym nawet na duże wstrząsy (określanym jako niezatapialny), o tyle Francja leży i kwiczy. Pięć największych francuskich banków posiada w sumie aktywa o wartości 250% francuskiego PKB, a wśród tych aktywów radosne, greckie obligacje (Francja kupiła najwięcej). Francja jest pozbawiona realnych możliwości ratowania swoich banków. Dlatego jak mantrę słyszymy pomagać, pomagać, pomagać.

- dygresja – Polskie banki dzięki dość restrykcyjnemu prawu, nie miały możliwości zakupu tak wielu greckich obligacji. Upadek Grecji nie jest w stanie w sposób bezpośredni zagrozić Polsce. Może natomiast pociągnąć za sobą lawinę bankructw innych krajów wspólnoty (Włochy i Hiszpania już ustawiły się w kolejce). Te bankructwa są niebezpieczne dla Polski. Profesor Rybiński dość zgrabnie określił to jako “syndrom matki pijaczki”. Znaczna część banków w Polsce jest spółkami córkami banków zagranicznych ( Polbank – Grecki, Millenium – portugalski, BRE (mbanki, multibank) – niemiecki, Pariba – Francuski etc.), jeżeli pogorszy się sytuacja w krajach macierzystych, spółki córki zaczną transferować pieniądze do “matki pijaczki”. Warto przy tym wiedzieć, że nasze oszczędności są raczej bezpieczne, bo gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny do kwoty 100tys euro. TEORETYCZNIE np w przypadku Polbanku są też gwarantowane przez HDGF ( grecki odpowiednik BFG) – tu jednak byłbym ostrożny z nadmiernym zaufaniem :) – koniec dygresji.

Pomoc udzielona Grecji będzie niemoralnym posunięciem, które utwierdzi rozleniwionych przez socjalizm Greków, że wszystko jest „lajcik, lajcik” i, że nie ma się co spinać. Odchodzi się od zdrowej zasady mówiącej, żę każda zbrodnia wymaga ukarania winnego. Kto jest winny greckiego długu (poza ustrojem demokratycznym, który promuje rozdawnictwo i mierny poziom rządzących)? Moim skromnym zdaniem, w pierwszej kolejności sami Grecy, którzy bezmyślnie pożyczali pieniądze na “życie doczesne”, a żyli dostatnio …

Deficyt ok 9% PKB

Minimalna pensja – 3900 zł

Minimalna emerytura – 2200 zł

Minimalna renta – 2200 zł (14x w roku)

Becikowe – 4400 zł + dodatek (50%  dochodów matki przez okres 46 dni przed porodem i 63 dni po porodzie. łatwo policzyć, że przy najniższej krajowej pensji matka dostawała razem 9000 zł)

Minimalny zasiłek na sieroty – 2000 zł

Zasiłek dla bezrobotnych – 2100 zł + 10% za każdego członka rodziny, wypłacany nawet do 12 miesięcy.

Renta dla córki wojskowego (od pułkownika wzwyż) która do 25r życia nie znalazła męża !!!

Grecy powinny ponieść za to KARĘ. Karą dla obywateli powinny być trudne, zmuszające do refleksji czasy. Grecy sami w swoim kraju powinni znaleźć i ukarać winnych. Osobiście bym rozstrzeliwał, ale w kolebce d**kracji i więzienie byłoby sukcesem (bardzo trudno jest ukarać rządzących, a jak już się uda się ich postawić przed sądem, narasta lament całej kliki politycznej – patrz aresztowanie J. Timoszenko)

W drugiej kolejności, bankowcy, którzy bezrefleksyjnie kupowali greckie obligacje np:

greckie obligacje stanowią 60% portfela zagranicznego, największego francuskiego banku Pariba Fortis.

Gdyby Grecy nie chcieli, to by nie pożyczali. Gdyby bankowcy nie chcieli, to by nie kupowali. Tutaj trzeba się zastanowić, czy zarząd banku (jakby nie patrzeć instytucji której celem jest zarabianie kasy) powinien ponosić odpowiedzialność za działania destrukcyjne dla rynku, społeczeństwa czy państwa. Osobiście zachowałbym tu dużą dozę bezpieczeństwa.

Z najlepszej posiadanej przeze mnie wiedzy wynika, że zarówno rząd Grecji jak i bankowcy to ludzie dorośli. Ludzie dorośli powinni brać odpowiedzialność za swoje działania. Rząd powinien zostać rozliczony przez naród, bankowcy przez klientów i akcjonariuszy. Efekt byłby podwójnie pozytywny. Po pierwsze katharsis polityków i bankowców, po drugie przestroga dla nich, że za błędy się płaci!


Zamiast odpowiedzialności będzie demoralizacja sponsorowana przez:

1 budżety państw członkowskich (odpowiedzialność zbiorowa) – min. pan Donald Frajer Tusk zdjął gacie i wypiął d***

2 Europejski Bank Centralny – totalny absurd! banki centralne nie powinny finansować długów.

3 fundusze międzynarodowe (w tym prywatne) – hahahahaha

4 banki które inwestowały w greckie obligacje.

Gdyby Grecja została wywalona z Unii za oszukiwanie podczas akcesji

Gdyby bankowcy zostali wykopani ze stanowisk trzy lata temu, przecież jasne było, że w d mają cały system, chodzi o tylko o to żeby się nażreć.

Gdyby rządy ponosiły odpowiedzialność za zadłużanie państwa a ludzie zrozumieli, że twór centralny nie jest w stanie efektywnie kierować tak rozbuchaną biurokracją nakazów i zakazów.

Cóż..

A tak,

Grecja leży, Europa leży, bankowcy i politycy mają w dupie. Brak odpowiedzialności prowadzi do demoralizacji. Pomoc dla Grecji jest zbrodnią, która przez długie lata będzie determinować ich nieporadność.

Braki u podstaw cz.3 – Historia

By admin | grudzień 31, 2011